piątek, 26 maja 2017

MAYHEM

Pod jednym postem znalazł się komentarz dotyczący Atilli z zespołu Mayhem. Chodzi o fakt, że Atilla Csihar jest wegetarianinem, ale na scenie podczas koncertu zespół wykorzystuje głowę prawdziwej świni jako rekwizytu. Tak więc co to za wegetarianin co robi takie rzeczy?
Ten zespół jest ekstremalny we wszystkim. Ale jeśli chodzi o norweski black metal to popaprańców jest więcej i są oni grubszego kalibru (Burzum). Ogólnie powiedziałabym, że obecnie im bardziej ekstremalny w muzyce jesteś tym lepiej dla kariery.

Z kolei fani płacą - fani chcą zobaczyć głowę zwierzęcia na scenie. A nie faceta udającego drzewo. Osobiście problemu z tym, co Atilla robi na scenie to nie mam. Kirk z Metallici też jest wegetarianinem, a chodzi w butach ze skóry węża, a jego kumpel James jest myśliwym. I co z tego? Co mnie obchodzi co robią inni? Ważne co ja robię. 

Na ile jesteś wege w swoim życiu?

A może to jedyny sposób w jaki Atilla zarabia na chleb? Ile jest takich osób, które muszą ideologię zostawić w domu i w pracy robić rzeczy, któych normalnie by patykiem nie tkli? 

Znam chłopaka, który je mięso, ale w pracy musi gotować homary. Ma z tym problem, chciałby, żeby ludzie przestali zamawiać i jeść te skorupiaki. Powiecie: przecież to proste! Niech zatrudni się w wegetariańskiej restauracji. A co jeśli był na rozmowie o pracę w takowej, ale pensja nie pokryje mu rachunków?

Ilu z wegan jeździ samochodami? Przecież w crush-testach używano żywych małp, które przywiązywano i zabijano w ,wypadku' aby zapewnić w przyszłości bezpieczeństwo podczas jazdy i produkować lepsze samochody.

Są dziewczyny, które kupują kosmetyki nie testowane na zwierzętach, ale pracują w drogerii, gdzie sprzedają asortyment firm testujących. Albo w sieciówkach z ciuchami robionymi przez dzieci w krajach trzeciego świata. Rozumiecie o co mi chodzi?

W moim rodzinnym domu jest czapka z lisa, którą w młodości nosiła w mroźne zimy ciocia. Czapka została zrobiona ręcznie jakieś 40 lat temu, gdy słowo weganizm nie istniało. Czy gdybym ją sprzedała komuś za pieniądze to by znaczyło, że wspieram futrzarski biznes? Mam zresztą do dziś kilka ciuchów z wełny, buty ze skóry. Jakby mnie jakiś weganin (albo raczej weganka, bo to dziewczyny są bardzo zaangażowane, ale facet zostawił komentarz więc to jego wywołuję do tablicy) oblał farbą, a potem bym mu wytłumaczyła, że nie jem mięsa i nie piję mleka, mam w domu kota, od osoby która miała go utopić, jadam w wegańskich knajpach, kupuję wegańskie kosmetyki, etc to nie byłoby mu głupio?

Koleżanka wspomniała mi o dziewczynie, która będąc ciężarną wegetarianką miała straszną ochotę na mięso. Organizm się tego domagał, to ciężkie do zwalczenia. No i chcąc nie chcąc, ze łzami w oczach jadła od czasu do czasu kurczaka. I co jej zrobicie? Psami poszczujecie?

Ciąża wyzwala we mnie egoistyczne stany, dziecko jest najważniejsze w chwili obecnej. Dziś ide do położnej. Gdyby miała mi powiedzieć coś w stylu:
- Proszę pani, dziecko ma pewne braki. Musimy pani zaaplikować łyżkę tranu dziennie, buteleczka za 5 funtów lub wyjątkowo drogą wegańską kurację na tą przypadłość...
To bez wachania kupiłabym tran. Sorry, takie klimaty.

Będąc np w Polsce, mając taką se zapomogę w tym fantastycznie prorodzinnym kraju i ojca dziecka z najniższą pensją, a idąc do sklepu po proszek do prania jak myślicie jaki wybiorę? Eko wegański za 39 zł czy tani, do tego w promocji, firmy testującej na zwierzętach?

Może Atilla ma alergię na mięso i to jedyny powód dla którego jest wege? A może to nie on kupuje od rzeźnika ową głowę tylko menadżer zespołu? Może wokalista połowę swojej kasy za koncerty oddaje schronisku na karmę albo sterylizację kotów i nie chwali się tym we wszystkich wywiadach do Metal Hammera?

Jeśli kogoś to razi to nie będzie chodził na koncerty Mayhem, zainteresowanie spadnie i nie będą już tego robić (bo zajmie się tym inna podziemna, blackmetalowa grupa). Jeśli kogos to naprawde drażni to niech napisze maila do zespołu - może wezmą sobie to do serca i przestaną?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...