środa, 27 kwietnia 2016

COCINA VERDE

Cocina Verde to nowo powstała pizzeria wegańska w Rzeszowie!


googel



Dostałam właśnie cynk od przyjaciela, że w stolicy podkarpackiego, na Budowlanych 14, otworzyło się nowe miejsce dla wegan, więc nie omieszkam zrobić tu mini reklamę :)

Takiego miejsca (gdzie nie muszę przebierać w menu, tylko z góry założyć, że wszystko jest stworzone dla mnie) nie mam w Edynburgu - nie mogę się doczekać, aż wpadnę na urlop do domu. Rozwaliły mnie nazwy z menu: El Buraq oraz 4 pory roq :D

Ciekawostka grzybowa: pojechałam do Glasgow i razem ze Sławkiem poszliśmy do pizzerii włoskiej. Zawsze lubiłam pizzę, włoska kuchnia jest ok. I uwielbiam grzyby, więc zamówiłam dla siebie wersję z owym dodatkiem. Jako Polka widziałam w tej pizzy borowiki, kurki czy boczniaki.
Dostałam oczywiście pieczarki :) Lubię je, ale ileż można?

--------------------------------
recliner leaving hollywood

niedziela, 24 kwietnia 2016

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ PRZECIWKO WIWISEKCJI











zdjęcia: pinterest.com


---------------------------------

piątek, 15 kwietnia 2016

SECHE VITE - wegański top coat

Baaardzo dobry, wręcz kultowy lakier do utrwalania kolorowego barwidła jest wegański!



Seche Vite ma wiele zwolenniczek, ma również wiele anty-fanek, które nie umieją się nim obsługiwać, ponieważ jest trudny w obyciu. Dlaczego? Jest wyjątkowo gęsty i podczas zasychania ,kurczy się' pociągając za sobą kolorowy lakier. Trik polega na tym, aby go nałożyć na jeszcze wilgotny lakier, który będzie utrwalany.

Jedyny minus jak dla mnie: okropnie śmierdzi farbą do malowania ... Po prostu trzeba nim malować przy otwartym oknie.

Plusy:
+ przyspiesza schnięcie lakieru pod spodem
+ ładnie błyszczy przez długi czas
+ utrwala na dwa tygodnie lakier na stopach (z racji wykonywanego zawodu nie mogę malować paznokci dłoni, więc nie wiem)

Ten lakier należy do American International Industries, który zrzesza również cruelty-free lakiery China Glaze oraz Ardell - firmę robiącą wegańskie sztuczne rzęsy.

----------------------
rem the one i love

piątek, 8 kwietnia 2016

Serial ZOO

Zaatakowało Was kiedyś zwierzę? Jak byłam dzieckiem szłam z tatą i rodzeństwem brzegiem rzeki i musieliśmy przejść przez kładkę. To było na wsi. Na drugim brzegu pasły się dwa dorosłe konie i źrebak. Jak przeszliśmy to konie zaczęły iść w naszą stronę, pewnie liczyły na marchewkę czy kij wie co. Dzieciaki się zaczęły drzeć, baliśmy się tych koni, zaczęłam uciekać i źrebak pogalopował za mną, przewrócił mnie i przebiegł mi po plecach. Ryczałam strasznie, myślałam, że umrę. Ojca jeden z dorosłych koni kopnął pod żebrami - tyle zdążyłam zaobserwować. Od tamtej pory jak widzę kobyłę to omijam z daleka.

Scena jak z serialu Zoo :)

Co by było gdyby zwierzęta na całym globie potrafiły się komunikować i postanowiły odpłacić ludziom pięknym za nadobne?

W pierwszym odcinku prowadzone są równolegle dwie historie - lwy atakują w metropolii amerykańskiej oraz rezerwacie afrykańskim, a ludzie zaczynają podejrzewać, że zwierzęta robią to celowo. Ataki zwierząt nasilają się, a ludziom zaczynają trząść się portki. Grupa wybrańców stara się dociec prawdy. Mamy więc wojującą dziennikarkę, dużego, czarnoskórego i misiowatego kolesia od wycieczek po dzikiej Afryce, ironicznego naukowca oraz przystojnego, głównego bohatera czystego jak anioł w niebiesiach.

Oh, jesteś jednym z nich - preferujesz zwierzęta od ludzi.

Podoba mi się ta historia, z zainteresowaniem oglądam zemstę zwierząt, główna bohaterka natomiast poluje na pewną korporację. Idealny serial dla tego bloga :) Oczywiście są minusy.

google


Co mnie zniechęca do współczesnych seriali i filmów z USA to brak tajemnicy, wszystko jest podane na tacy, bohaterowie są albo źli (kłusownik) albo do bólu krystaliczni (główny bohater). Denne dialogi:
- Nie pojedziesz ze mną, to zbyt niebezpieczne.
- Pojadę!
- OK, przekonałeś mnie.
Oczywiście mamy nielogiczne i głupie decyzje z rodzaju: kolega wisi na drzewie, a dokoła może być stado lwów? Więc pobiegnę na złamanie karku, żeby mu pomóc, przecież obok stoi samochód z kierowcą i mogę być przy nim 3 razy szybciej i co ważniejsze będę bezpieczny.
Albo to odnajdywanie wszystkiego w sieci bądź bibliotece - wszystko jest, trzeba tylko głęboko pogrzebać.

Jak na przyzwoity serial przystało jest kręcony w sposób, że jak się zacznie to można cały dzień stracić, bo jesteśmy ciekawi co dalej.

Ostatnia zachęta: dużo kotków :)

------------------------
this will destroy you

piątek, 1 kwietnia 2016

Niekosmetyczni ukochańcy no.1

No więc MAM termin na robienie drugiego tatuażu! Nie pokażę, bo jest to moja prywatna sprawa, jakoś nie mam ochoty się projektem (zassanym z internetu oczywiście, swojemu talentowi plastycznemu nie ufam wcale) dzielić. Będzie to pamiątka ze Szkocji -  uchwycę kompas otoczony kwiatami, ostem oraz koniczyną.

Koncert MACHINE HEAD w Glasgow - poszłam, padłam i powstałam. Świetna impreza, najlepsza na jakiej byłam! Najdłuższy set jaki dał jeden zespół - 3 godziny ciągłego metalu (I nie miałam dość). Fantastycznie Szkoci reagowali, co było dla mnie zdziwieniem - nie tego się spodziewałam, bo Ci to widzieli już wszystko. Po raz pierwszy widziałam mosh pit z góry. To jest życie!

fb


Album HARAKIRI FOR THE SKY Aokigahara - black metal, więc jeśli Cię taka muzyka nie bawi to nie idź tą drogą. Ostatnio, gdy album muzyczny mnie tak wzruszył to było ... chyba Blackwater park Opeth. Mogę się mylić. Moim ulubionym utworem jest 69 dead birds of Utoya.

GO - azjatycka gra w szachy. Spodobało mi się i muszę się temu bliżej przyjrzeć; graczy musi być dwóch, myk polega na otoczeniu oczek przeciwnika i tym samym zdobywania pola (wygrywanie bitwy). TUTAJ poczytacie sobie wstęp i zasady.


moja pierwsza potyczka na kurniku, oczywiście musiałam to epokowe wydarzenie upamiętnić zdjęciem :)

PIŁKA DO ĆWICZEŃ bardzo ubarwiła moje ,fitnesowe' życie. Zwiększa efektywność, trzeba często łapać na niej balans, co jest dodatkowym ćwiczeniem. Wszystko robi się w powietrzu. Nie jest łatwe, ale mam radochę :) Nie nadaje się do małych mieszkań - nie ma gdzie jej schować :(



Nasiona CHIA - robię wg przepisu Eat your kimchi - Simon i Martina przenieśli się z Seulu do Tokio i teraz kanał ma nazwę Eat your sushi :3 Uwielbiam tą parkę, lada chwila stuknie im milion, ładna sumka. A nasionami obżeram się jak tylko kupię puszkę mleka kokosowego:
3 czubate łyżki chia zalewam na oko pół szklanką mleka sojowego, dodaję: 3-4 łyżki mleka koko, trochę kakao, coś słodkiego (cukier trzcinowy). Mieszam, zakręcam słoik (w nim robię) i do lodówki na noc. Zjadam na śniadanie z dżemem. Super deser. Wychodzi gęste więc można w autobusie zjeść.

W ramach akcji Przeczytam 52 książki w 2016 odfajkowany został NAJGORSZY CZŁOWIEK NA ŚWIECIE - bardzo lubię. Nie szokuje, dla kobiet, wciąga. Autorkę pamiętam z programu 5 10 15! Super laska, zawsze mnie ciekawiło co przeczytała albo obejrzała w kinie. Życzę jej jak najlepiej.



Black Rose Oud świeca od DW HOME. Cudowny zapach. Wypaliłam ją jeszcze jesienią, ale chętnie wrócę. Ta firma jest o niebo lepsza od yankee. Kupiłam już kilka w TK Maxx. Szklane opakowania po nich służą nam za donice do lekkich storczyków - Tadeusz albo Molly czasem włażą na parapet i strącały kwiaty. A drewniane wieczka służą za podstawki pod szklanki. Recykling pełną parą.

last but not least:
Tadeuszek! <3


wczorajsze zdjęcie owieczki


-------------------------------------------------
mother love bone + man of golden words
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...