czwartek, 29 stycznia 2015

hand salve

Na wstępie od razu i uprzedzam: Burt's Bees jest cruelty-free, ale należy do koncernu clorox. Pisze o nim, bo to cudny produkt na zimę i na suchą skórę. Używam go do stóp i dłoni. I końcówki włosów. I tatuaż. I kolana. Zastanawiam się nad wypastowniem nią butów . . .
Nie jest wegański, kupiłam go 3 lata temu, gdy do weganizmu było mi daleko, i ciągle wykańczam. Mega mega wydajny! I wielofunkcyjny - taki wosk do naskórka, właśnie jak pasta do butów albo do samochodu - trzeba wetrzeć, poczekać minutkę aż nieco ,wejdzie' i jeszcze raz poprawić smarowanko dla połysku.



Jest świetny i dlatego o nim wspominam. Jeśli chodzi o kilka kwestii dotyczących higieny lub różnego rodzaju przypadłościach skórnych to raczej muszę się poddać i nie kupowac naturalnych produktów. Już piszę łaj:

Pracuję w gabinecie stomatologicznym. Do moich zadań niezwykle specjalnych należy sterylizacja narzędzi w autoklawie - ta maszyna buzuje parą. Pracuję w pośpiechu, w klimatyowanym gabinecie (jest zima, w gabinecie jest ciepło). Co pół godziny mamy nowego pacjenta i często pochylam się nad cierpiętnikiem (kto lubi dentystę? ręka w górę) podnoszę rękę, żeby nastawić lampę, podaję coś stomatologowi. Wolę wtedy nie capić spod pachy, żeby pacjent mi śniadania nie zwrócił.... Naturalne dezodoranty to jednak porażka w tej materii. No i w pracy, która podchodzi pod medycynę często trzeba myć dłonie - to obowiązkowy obowiązek. Ręce myję często i skóre na moich drobnych dłoniach mam - dzięki pracy - nieco zaoraną. Jestem fetyszystką dłoni i lubię swoje mieć zadbane.

W zimie przeszusza mnie - mam już nie pierwszej świeżości skórę. Zauważam, że cera zachowuje mi się inaczej niż dwa lata temu. Mam suchą skóre na nosie, popękane paznokcie i dziwne włosy. Warstwa wierzchnia na dłoniach też jak u gada. Jak posmaruję paznokcie Burt's Bees to zauważam coś co nieczęsto się zdarza: paznokcie się sklejają i sa twarde następnego dnia :) To jest głupie, ale prawdziwe.

Jednym słowem chciałam Wam napisać, że Hand Salve to kosmetyk wart pieniędzy. Jestem z niego absolutnie zadowolon i polecam. Jeśli pięty Wam pękają, macie jakies płaty suchej cery albo macie dość pseudo kosmetyków co niby nawilżają, ale tego nie robią to może zainwestujcie w ten niewegański kosmetyk. Nawet jeśli jesteście 150 proc vegan, a potrzebujecie pomocy.



niedziela, 18 stycznia 2015

Kolejny wegański kanał - Nissiax83

z jej bloga


Nissiax83 podglądam prawie od początku, gdy kilka lat temu miałam obsesję na punkcie filmików urodowych na youtube.
Cieszy mnie, że nie zaniechała prowadzenia kanału nagle i znienacka, jak to zrobiło kilka moich ulu jutuberek, i że jej filmiki są coraz lepszej jakości. Po prawie roku nie oglądania jej nagle odkryłam, że jest weganką. No kto by pomyślał :) Czemu nikt mi nie powiedział? XD

Ona jest prześliczna --> TU historia jej weganizmu. Jeśli chodzi o sposób wysławiania się to obecnie jest moją ukochaną twarzą youtube. Świetna laska.

No a teraz idzie jak burza z tym weganizmem, bieganiem, jogą. Cieszy mnie to, bo teraz będę oglądać każdy filmik z nieco większym zaangażowaniem. Bo kosmetyki to już nudne są dla mnie. Ileż można opowiadać o przewadze jednego kremu do rąk nad drugim? Dla mnie wszystkie są cudowne.

-----

Ale ale: Nissiax spomniała w którymś filmiku o swojej diecie o smalcu z białej fasoli, którą znalazła na stronie Jadłonomii. O majn Got! To jest prze-pysz-niste <3 Zrobiłam to z innymi przyprawami i zamiast śliwek używałam daktyl (bida z nędzą Moje Drogie Panie na Wyspach - tu nie ma ani jednej śliwuni....), zmiksowałam blenderem do zup i wpakowałam do słoika po oleju koko. Jestem oszołomiona smakiem i prostotą tego przepisu. Białej fasoli nie lubię za bardzo, a tutaj jej prawie nie czuć. Jest nieziemska do kanapek zamiast masła.

-----

środa, 14 stycznia 2015

Obierasz owoce? Robisz to źle!

Internety - when the fun part beginsss:

Wyślij nową wiadomość


Jak poprawnie kroić owocki? Oto zagadka:

Czy ktoś z Was próbował oskubać tak pomarańcze? --> TUTAJ

Jak obrać kiwi i mango o szklankę - ZERK

Szef kuchni obiera dla Was arbuza. Potrzebny będzie duży i ostry nóż - PACZ

Ekipa Eat your kimchi pokaże Wam inny sposób na obranie arbuziaka - TU

Z której strony otwieracie banana? Koleżanka w pracy się ze mnie śmiała, ale ja właśnie tak całe życie obierałam :) jak organutan 

Uroczy sposób na rozwinięcie owocu mandarynki KLIKASZ

Pamarańcza - TEN sposób pokazał mi wiele lat temu tato. Tylko, że obraną skórkę zostawiał połączoną u nasady i tworzyła śliczny kwiat :)

How to peel pineapple - poziom MISZCZ O_O

Czy Wasi rodzice też obierali jabłko zostawiając skórkę w jednej całości, jak sepentynkę? Mnie się to nigdy nie udawało :)


----
Symphony X - The bird-serpent war

sobota, 10 stycznia 2015

Atomic Lush

Dziś pasta do zębów w pastylkach. Niby dziwaczny pomysł, ale jak się do Lasza wejdzie to chce się skosztować wszystkiego. Kupiłam Atomic i Dirty w ciemno, bo były tanie jak na ten sklep, a ja o zęby dbam. Ale za każdym razem kupuje inna pastę, nawet jeśli mam jakąś ulubioną to do niej nie wracam. Produktów kosmetycznych i pielęgnacyjnych jest tak wiele, że szkoda mi nie zainwestowac i popróbować. Wyjątkiem jest jednak henna do włosów Khadi :)

Atomic to świetna pasta do zębów! Może zacznę od tego jak tabletek używać: trzeba wypłukać usta kranówką, zagryźć tabletkę, która pod wpływem wody zacznie się kruszyć, wtedy mokrą od wody szczoteczką myjemy zęby. Atomic uwielbiam, ponieważ czuję tą słynną z reklam czystość ząbków, gdy ,jedziemy' po nich językiem.

Pastylki są mega wydajne. Jedna tabletka wystarczy do wypucowania paszczy piosenkarza Gotye lub szczęki rekina. Polecam przepołowić je, bo pienią się bardzo i prawie wszystko wypłynie z buzi podczas szczotkowania.

Zdj via internety, bo moje gdzieś posiałam 


Kupiłam też Dirty, ale nie przepadałam za nimi. I w związku z tym leżały dosyć długi okres czasu w łazience (chyba z 5 m.cy, używałam jakoś co 3 lub nawet 6 dni, bo w łazience mam zawsze do wyboru ze 3 pasty). Zauważyłam, że chłoną wilgość łaienkową. Polecam trzymać w pokoju i zabierać do łazienki pół tabletki, bo pewnego dnia odkryć możemy w tekturowym pudełeczku nowy, nieznany gatunek, a na pewno grzybek.

Tekturowe pudełeczko wysuwa się jak zapałki, a tabletki wypadają z niego jak tic-taki. Zawiera 40 tabletek - przepołowione wystarczą na 40 dni (bo myjemy dwa razy na dzień naturalnie). Dla Vegan, hand made, bez konserwantów i fluoru. Bardzo sympatyczny gadżet :) I o dziwo dobry produkt. Szkoda, że Lush nie robi nici dentystycznych.

---------------------------------------
Breaking Benjamin - Evil Angel

piątek, 2 stycznia 2015

TAG: Czas dla siebie

Co lubisz oglądać /czytać w czasie dla sie?
Bardzo się wkręcam, gdy ktoś mi poleci jakiś fim/ serial/ książkę. Jakiś czas temu oddałam się serialowi Gra o tron, teraz oglądam anime Bleach, w planach niedaleko-przyszłych będzie to American Horror Story. I pokochałam film Hotel Budapest :D - czegoś takiego trzeba mi było. A z muzy to Haggard.

Co ubierasz /nosisz w tym czasie?
Stare, znoszone ciuchy, coś co szkoda mi jeszcze wyrzucić, ale jest już zbyt powyciągane, żeby wyjść w tym do ludzi. Nigdy nie kupiłam jakiegoś dresu czy koszulki w celu noszenia tego po domu. Never! Kiedyś nosiłam po domu stare jeansy, które miały dziurę w kroku.
...patrzę teraz na szmaty w jakich siedzę i piszę odpowiedzi na owe pytania i trochę mi siebie żal, ale skoro wiem, że dziś imprezy w domu raczej nie będzie to po co mam ryzykować poplamienie fajnej koszulki np podczas keczapowania kanapki? Oto jest pytanie.

Jakie są Twoje produkty urodowe których wtedy używasz?
Maseczka do twarzy Babuszka Agafia mi cerę podrażniła - szczypie, a potem cera jest czerwona przez kilka godzin. To moje najnowsze doświadczenie maseczkowe, którego nigdy wcześniej nie zaznałam w czasie wolnym. Olej we włosach idzie w ruch, ale ostatnio lubię nałożyć sobie grubo odżywkę na całe pióra, a potem solidnie ją umyć. Dla mnie czas wolny to sobota i wtedy piję fusiastą kawę, czyli następuje idealny moment na ostrą jazdę z peelingiem.

Obecny ulubiony lakier do paz to:
Jakikolwiek China Glaze. Oh kocham tą firmę. Nie mam ich dużo. Super kolorki i zawsze coś dla siebie wypatrzę w sklepie stacjonarnym Sally. Ale mam silną wolę! Postanowiłam kupić nowy lakier, gdy wykończę stary (metoda zapoczątkowana przez głównego bohatera powieści Zeszyty don Rigoberta, a nie jakąś minimalistkę).

Co jesz i pijesz? 
Piję piwo. Bardzo posmakował mi Desperados.
Jem to czego sobie odmawiam w normalny dzień - chipsy solone. Na Wyspach można kupić ogromną pakę chipsów, w której są mini paczuchy - pochłaniam je wolniej niż standardową rozmiarowo torbę.

Obecnie ulubiona świeczka.
Yankee Candle Blisfull Autumn. Firma strasznie droga, ale jeśli jakiś zapach Was tak na serio oczaruje to warto zainwestować w duży słoik, bo pachnie obłędnie w całym mieszkaniu, długo się wypala - ze dwie błogosławione jesienie na pewno. Mam ochotę na świeczki sojowe, ale podobnie jak w przypadku lakierów - kupię jak jakąś wypalę.

Czy masz czas dla siebie na zewnątrz?
Pewnie! W pracy mam prawie 2-godzinny lunch, przez który mam stracony cały dzień - niczego nie załatwię, nie pójdę do banku, nie zrobię zakupów, bo sklepy otwarte są do 18 (moje miejsce pracy jest daleko od centrum Edynburga). W czasie lunchu czytam książkę, piję herbatkę przyniesioną z domu. Jeśli jest ciepło to idę na spacer do pobliskiego parku, rozmważam bieganie w lecie.

Czy poszłabyś do kina sama?
Raczej nie i nawet nie rozaważam takiej opcji. Lubię po seansie dyskutować o filmie, podzielić się wrażeniami przy piwie (i fajce, haha - żartuję!). Do kina chodzę na gigantyczne filmy, robione z pompą i rozmachem i organizuję się wtedy ze znajomymi na wspólny wypad. Tzn tak robiłam w Polsce.

Jaki jest Twój ulu sklep internetowy?
Odpowie moja siostra, bo jest maniakiem: ebay. Ostatnio kupiła tam opkowanka na kosmetyki do podróży. Osobiście mam ochotę poszperać w sklepie koreańskim Gmarket.

Cokolwiek do dodania?
W czasie wolnym oddaję się swojemu hobby - scrapbookowi. Po liceum plast zostało mi dużo papierów, farb, pędzli, tektur. Nie pozbyłam się tego. Zagracały mi przez lata szuflady aż wkońcu znalazłam dla nich ujscie. Scrapbook to album na zdjęcia zrobiony ze skrapów, czyli wszelkiej maści papierków, pudełek, kopert, ogólnie - pozostałości po czymś. Przeważnie do zrobienia takiego albumu skraperki kupują potrzebne materiały. Ja ograniczam się jak mogę to mojej szuflady, z której wysypują się sznureczki, ścinki, wstążki, rolki po papierze toaletowym, śrubki czy inne frędzle. Akurat jestem w trakcie przygotowywania małego albumiku w stylu steampunk. Coś jak u mojej ulubionej skraperki --> Butterbeescrap

Przekazuję dalej:

Amanita
PsychoCook
Emnilda


czwartek, 1 stycznia 2015

Kwasy 2014



Jestem bardzo zadowolona z kosmetyków, które czasem kupuję. Ale zdarzyło się kilka nieporozumień w minionym roku. Oto one:

Kosmetyki Lavera ogólnie mi nie pasują. Szminki mają kiepskie kolorki, tusz się sypie, pomimo, źe był nowy i zafoliowany. Mleczko do demakijażu praktycznie nic nie usuwa. Nie lubię smaku pasty do zębów. Lavera jest dla Vegan, ale sprzedaje w Chinach. Nie kupuję.

Khol Blue Heaven. Stożkowaty sztyft w ,złotym' etui, z luterkiem. Kupiony w krakowskim Yasmeen. Pomimo moich najszczerszych chęci to nie potrafię tego kosmetyku używać. Jestem strasznym cykorem podczas malowania linii wodnej. Khol jest szaro-czarny, nie chłodzi, osypuje się (z linii wodnej? No tak, mam ciapki pod oczami po kilku godzinach), oczy mam zmęczone po nim (ale to może być wina innych kosmetyków, wszak nie tylko khol miewam na oczach). Nigdy nie miałam malowidła w tak dziadowskim opakowaniu! Nawet moje ciocie w latach 80tych chyba takowych nie posiadały - tandetnej chińszczyzny.

Korektor antybakteryjny Bell - w sztyfcie, z czerwoną zatyczką. Jest twardy, zbyt jasny, nie pomaga na syfki. Teraz nie mam pryszczy i kosmetyk leży i zbiera kurz.

Nyx - uwielbiałam, ale sprzdali się lorealowi, za co mam nadzieję spłąnął w piekle. Świetne szminki i błyszczyki, ale won z mojej listy!

Tanie nici dentystyczne - podczas nitkowania pojedyncze kłaczki się oddzielają i zostają między zębami. Jak na razie nitkuję oralem b - tasiemka w szarym opakowaniu. Jeśli znacie fajne nici dentystyczne, które są tasiemkami to podlinkujcie.

I na koniec naturalne dezodoranty. Akurat posiadam kulkę aloesową firmy Jason. Jest do niczego :( Bardziej przed potem chroni mnie puder dla dzieci.

-------

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...